Blog > Komentarze do wpisu

Du ju spik Inglisz?

Pyta koń konia:

-Czy wystartujesz w Wielkiej Pardubickiej w tym roku?

-Nie widzę przeszkód.

Ja też nie widziałem żadnej przeszkody, żeby od razu po kursie ATPL-a podejść do egzaminu z angielskiego. W końcu z wykształcenia jestem anglistą, część studiów odbyłem w USA, wykładałem na wyższej uczelni, a do egzaminów typu FCE, CAE czy CPE wyszło spod mojej belferskiej ręki ponad 1000 osób, więc egzamin wydawał mi się formalnością. Byłem jak ten koń co nie widział przeszkód. Szybki telefon do ULC-u i już byłem umówiony na miłe spotkanie w świątyni zła.

Jak jest w ULC-u każdy wie, a najlepiej chyba agenci CBA. Z naszym ukochanym urzędem jest tak jak ze szkockim pasterzem i owcami w starym kawale. Otóż nie wiem czy wiecie czemu szkoccy górale noszą spódniczki? Żeby owce nie płoszyły się na dźwięk rozpinanego rozporka. Mało który pilot nie był wydymany przez urząd z Flisa jak ta przysłowiowa owca z UK. Dzwoniąc do urzędu, w celu umówienia na egzamin z angielskiego, spodziewałem się więc wszystkiego co najgorsze, a tu surprise, surprise, że pojadę mową Szekspira. Pani na drugim końcu druta oznajmiła mi, że mogę przyjechać na egzamin nawet w przeciągu dwóch dni, jeśli mi się bardzo spieszy. Spieszyć mi się nie spieszyło, ale przezornie zaklepałem najbliższy możliwy termin. Na egzamin udałem się naszym narodowym przewoźnikiem PKP, który pobijał kolejny rekord w długości podróży z Trójmiasta do stolycy.

Po przybyciu do świątyni uczciwości przy ul. Żelaznej okazało się, że w sali egzaminacyjnej jest nas aż trzech. Jak widać egzamin nie budzi powszechnego zachwytu, a być może po prostu paraliżuje tych co to giętką mowę w języku obcym mają tylko po pół litrze czyściochy. Tak czy siak tłumów nie było.

Egzamin rozpoczął się od tyrady Pana ulcownika, który przez kwadrans poił nas banałami typu, że mamy słuchać ze zrozumieniem i się nie denerwować, a wszystko jest prościutkie jak drut. On sam debeściak zdał ten egzamin dla czystej zabawy z 20 razy i jest naprawdę luzik. Mam kumpla, który mówi dziewięcioma językami, ale w żadnym nie ma nic do powiedzenia. Nasz Egzaminator od razu mi go przypomniał. Różnica była tylko jedna. Pan ulcownik mówił tylko 1 językiem i w nim też nic ciekawego do powiedzenia nie miał.  Po 15 minutowym wstępie, który miał podnieść ważność egzaminu do poziomu co najmniej obrony doktoratu mogliśmy wreszcie przystąpić do dzieła. Usiedliśmy przed monitorami komputerów, założyliśmy na uszy słuchawki a la Tesco leader-price, a Pan magicznym guzikiem uruchomił system. No i okazało się, że jest szkockim pasterzem. Bo nie było ani łatwo ani przyjemnie. 

 CDN

czwartek, 26 stycznia 2012, e-notam

Polecane wpisy

TrackBack
TrackBack w tym blogu jest moderowany. TrackBack URL do wpisu:
Komentarze
Gość: holo, *.lan.net.pl
2012/01/26 12:20:33
No na ten wpis warto było czekać. Ten sam wspaniały i dowcipny styl... Cud, mniód y malyna.
-
Gość: Konrad, *.adsl.inetia.pl
2012/01/26 22:27:19
Przemek, czy to o czym piszesz dzieje się teraz, czy "gdzieś" w ostatnich dwóch latach?
-
Gość: STARY PASTERZ, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/01/26 22:28:21
PODOBNO OWCE SIĘ MNIEJ PŁOSZĄ JAK SIĘ POSMARUJE
-
Gość: przemek, *.lublin.mm.pl
2012/01/27 13:31:45
@ konrad: piszę chronologicznie, inaczej historia nie układałaby się w logiczną całość
-
Gość: holo, *.lan.net.pl
2012/01/28 16:22:27
Z niecierpliwością czekamy na ciąg dalszy...
-
Gość: Konrad, *.adsl.inetia.pl
2012/01/28 16:44:20
Przemek - jeżeli możesz - napisz o tym co działo się przez te dwa lata. Latanie lataniem, ale wielu z nas bardzo interesuje to jak udaje Ci się "wydostać z systemu", czy miałeś wątpliwości, czy chciałeś zrezygnować, i w ogóle - na jakim etapie teraz jesteś?

A co do pytania o chronologię - to bardziej chodziło mi o to , czy rzeczy, które teraz opisujesz dzieją się teraz czy opisujesz coś co miało miejsce np. rok temu.
-
Gość: boeing, *.dynamic.mm.pl
2012/01/28 23:30:14
Gawiedź chce jeszcze
-
Gość: holo, *.lan.net.pl
2012/01/31 11:16:31
W jakim interwale czasowym możemy się spodziewać kolejnych wpisów?
-
Gość: holo, 68.67.9.*
2012/02/06 23:23:39
Ej no Przemek. Nie zmuszaj nas do długiego czekania znów.
-
Gość: czytelnik, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2012/02/12 16:07:14
No to do poczytania za kolejne dwa lata?
-
Gość: Konrad, *.adsl.inetia.pl
2012/02/13 20:23:26
Panowie, statystycznie następny wpis za 484 dni, ale ja będę cierpliwie czekał.
-
Gość: Gosia, *.219.rev.vline.pl
2012/02/17 22:09:30
Nie tylko panowie czytają tego bloga, panie też :-) Bardzo się cieszę z reaktywacji i z niecierpliwością czekam na obiecany ciąg dalszy. Warto było kopiować ulubione linki do kolejnego kompa... :-)
-
Gość: holo, 68.67.9.*
2012/02/21 13:59:00
No chyba musimy Przemka jakoś zmotywować do dalszego pisania. Przemek! Przemek!
-
Gość: Konrad, *.adsl.inetia.pl
2012/02/22 17:23:48
Dołączam się! Przemek! Przemek!
-
Gość: tkpl, *.sanetja.pl
2012/03/05 16:55:07
Dzięki że wróciłeś! Czekam na kolejne wpisy! :)
-
Gość: Elvordhine, *.neoplus.adsl.tpnet.pl
2012/03/05 17:50:31
Wspaniale jest widzieć nowy wpis :)
-
Gość: Artur, *.tvk.torun.pl
2012/03/05 18:26:42
Jest Pan niepoważny. W ten sposób nie podchodzi się do czytelników, zostawiając ich bez słowa, następnie po dwóch latach wpadając z dwoma wpisami i olewając dalej.
Blog był ciekawy, jednak ciężko mi zrozumieć Pańskie zachowanie.
Prawdziwego faceta, nie poznaje się przecież po tym co robi, tylko jak kończy.
Wypadałoby zamieścić jakąś notkę wyjaśniającą sprawę. Teraz i dwa lata temu.
Uważam, że jest Pan coś winny swoim odbiorcom.
-
Gość: rafik, *.e-forum.com.pl
2012/03/20 08:42:58
Ty człowieku jesteś nie poważny. Mam nadzieję, że jednak nie pracujesz w zawodzie, bo z Twoim podejściem.....
-
Gość: JFK, *.wszmijo.edu.pl
2012/06/04 22:24:53
No właśnie... Został Pan w końcu tym pilotem liniowym? :)
-
Gość: sky, *.netsystem.net.pl
2012/10/28 21:03:05
Czy można się już do Szanownego Pana zwracać Panie pilocie?
-
Gość: Lotnik858, *.hstl4.put.poznan.pl
2012/12/14 03:25:17
Taj jak pozostali, tak i ja, osoba wiążąca swą przyszłość z pilotażem, czekam z niecierpliwością na kolejne Pańskie wpisy. :)
-
2013/06/05 13:36:50
No i gdzie reszta :( To tak jakby porody przerywać po pierwszym "przyj" mówiąc ze nie udane... CzekamY!!!!!!!
-
Gość: przemek, *.dynamic.chello.pl
2014/02/09 17:23:16
Moze przy okazji ferii cos napisze (wiecej czasu w tej szarej pozalotniczej rzeczywistosci).
1. Pilotemm bylem od czasu gdy odebralem licencje z PPL`em.
2. Nie ma o czym sie rozpisywac a to wszystko z blachej przyczyny, od 2 lat ucze angielskiego w liceum, odpytuje na maturech sprawdzam kartkowki etc ;). W zwiazku z tym prosze sie nie denerwowac moze jeszcze kiedys wroce wtedy bedzie jeszcze barwniej i ciekawiej.
May the force be with u ...
-
Gość: , *.free.aero2.net.pl
2014/02/11 02:44:17
Genialny blog, bardzo ciekawy i jeszcze bardziej utwierdzil mnie w przekonaniu, ze chce latac. Wiem, ze czeka mnie duzo ciezkiej pracy, ale checi mi nie brak. Licze na kontynuacje.
-
2014/03/17 16:56:23
Polecam serwis SII jeśli rozważasz inwestowanie. A może pit 38 druk? Pozdrawiam!
-
slagi
2014/09/04 17:56:24
Czyli morał z tego taki? Nawet jak nie widzisz przeszkód, to koniowóz w drogę i...jazda! :) Trzeba zaryzykować!
-
Gość: Jaso, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2014/09/25 02:09:16
I na czym skończyła się ta przygoda ?
-
Gość: Jaso, *.nat.umts.dynamic.t-mobile.pl
2014/09/25 03:22:21
Gościu sprzedał firmę, myślał, że szybko zrobi licencję i od razu zostanie pilotem liniowym. Zamiast zainwestować dobrze pieniądze, to wydał wszystko na licencję i przez chwilę żył za to. W wieku 35 lat zachował się trochę jak dziecko. Blog spoko napisany, ale zamiast w kokpicie to skończył jako nauczyciel... angielskiego... w liceum. Ja mam dopiero 22 lata, już mam jeden biznes, pieniądze dobrze inwestuję i ciężko na mnie pracują. Praktycznie już mógłbym zacząć licencję, ale zacznę ją sobie za 3-4 lata gdy miesięczny zysk pasywny będzie odpowiadał 3 lub 5 licencjom PPL, a ja będę mógł spokojnie spędzać czas na robieniu licencji. Spokojnie będę mógł wydać 200-300 tys na licencję co zbliży mnie do celu, czyli lataniu co najmniej na B737 (póki co latam regularnie na symulatorze). Jeśli nie zostanę chociaż F/O to trudno, ale nie odczuję tego na portfelu i będę mógł latać gdziekolwiek nawet za małe pieniądze. Pozdrawiam.
-
Gość: jordanj, *.centertel.pl
2014/12/16 16:28:20
Skąd masz informacje o sprzedaży firmy itd?
Na jakim etapie skończyła się przygoda autora bloga z lotnicwem? Uzyskał "frozen ATPL", ale zabrakło cierpliwości aby znaleźć pracę czy też gdzieś po drodze okazało się, że brakuje cierpliwości do nauki teorii.
Ciekawy blog tylko autor niepotrzebnie cały czas wyraża w nim lekceważące podejście do nauki wyśmiewając się z podwalin wiedzy jakie musi posiadać pilot liniowy, które to właśnie budują prestiż i wizerunek tego zawodu.
-
Gość: Rr, *.centertel.pl
2015/01/23 16:36:52
A skąd wiadomo, ze skończył w szkole?
-
Gość: Zych, *.lfv.se
2015/03/31 15:40:29
Czytalo sie fajnie. Szkoda ze juz od paru lat koniec. Super ze tutaj trafilem. Fajnie poczytac o Jacentym. Czas tak szybko biegnie. Powodzenia
-
Gość: Artur, *.play-internet.pl
2015/04/08 12:02:37
Ja nadal raz na jakiś czas tu wpadam żeby zobaczyć czy coś się ruszyło w temacie. 3 lata temu się wkurzyłem, bo autor nas kompletnie olał. Mógłby napisać notkę o tym co się u niego dzieje, dlaczego nie publikuje etc. i by się dobrze wszystko skończyło. Mój post jeszcze wisi trochę powyżej.
-
Gość: gornet, 213.192.72.*
2015/12/03 13:03:55
Autor z pewność ma powody dlaczego nie daje notki co słychać. Zapewne jest tak jak kolega wyżej napisał, więc nie ma się ogólnie czym chwalić. Czasami naprawdę warto odpuścić niż iść w zaparte, wydając całą kasę na szkolenie i nic z tego potem nie mieć. Droga ta to bardzo, bardzo wiele wyrzeczeń. Dla mnie niektórzy piloci to desperaci...
-
Gość: Seba, *.internetdsl.tpnet.pl
2016/03/17 23:40:28
Ja właśnie zacząłem kurs teoretyczny do PPL i zastanawiam się czy jest sens go robić, skoro kosztuje to dużo czasu i pieniędzy, a nie ma żadnej pewności co do pracy w tym zawodzie. Bardzo fajnie czytało się ten blog jednak końcówka jest demotywująca i obawiam się że autor musiał wrócić do szarej rzeczywistości:/
-
Gość: Piotr, *.multi.internet.cyfrowypolsat.pl
2016/06/14 21:47:00
Rynek pracy dla pilotów popsuł się bardzo. W Niemczech na przykład zatrudnia się mało doświadczony personel by uciec z kosztów. W Polsce są przypadki kiedy pilot liniowy rezygnuje z pracy piętnując pracodawcę w rozmowach w tak wysokim stopniu, że odechciewa się być powietrznym furmanem. Pilot ten nota bene zakłada szkołę pilotażu (EPSD). Teraz brak jest pilotów śmigłowców, szczególnie liniowych...
-
Gość: Seba, *.centertel.pl
2017/10/31 18:16:10
To znowu ja. W sierpniu zdałem egzamin i zostałem pilotem :) cisnę dalej, odezwę się do was jak już dostanę się do linii :)